pinkfloyd

sobota, 6 lutego 2016

Przenosiny

Postanowiłem przenieść mojego bloga w inne miejsce. Oto adres: RIVERSIDE BLUES # 2.
Serdecznie zapraszam w nowe miejsce. Zachęcam też do komentowania :)

czwartek, 4 lutego 2016

Yasunari Kawabata "Tysiąc żurawi. Śpiące piękności"























"Tysiąc żurawi". Nowela o skomplikowanych relacjach uczuciowych, o walce tradycji z kulturą Zachodu, o istocie powtarzanych każdego dnia czynności takich jak parzenie herbaty. Cudowny jest umieszczony pod koniec książki długi list pożegnalny, będący jednocześnie relacją z podróży do źródeł.
"Śpiące piękności". Osobliwy dom schadzek, w którym uśpione młode dziewczyny mają sprawiać radość starcom, płacącym za spędzenie z nimi nocy. Jest to rzecz o samotności, o starości, o umieraniu, o wspominaniu przeszłości, o kontraście młodości i starości, o uczuciach.

niedziela, 31 stycznia 2016

Patrick Modiano "Ulica Ciemnych Sklepików"



















Mężczyzna, który utracił pamięć, postanawia dowiedzieć się kim jest, skąd pochodzi, jak jest jego przeszłość. Po nitce do kłębka zaczyna rozszyfrowywać zapomniane fakty, nazwiska, miejsca, zdarzenia... Pamięć to w książkach Modiano, które dotychczas przeczytałem, problemat naczelny. Pamięć, przeszłość i upływający nieuchronnie czas. I jeszcze temat doświadczenia wojny. Bohater "Ulicy" odkrywa coraz więcej. Poznaje fotografie, na których rozpoznaje człowieka podobnego do niego. Po  nitce do kłębka... Zimna proza Modiano opisuje obraz odnawiającej się w pamięci historii, związku mężczyzny z kobietą, ucieczki. Po nitce do kłębka...
Polacy mogliby na miejscu Francuzów rzucać straszne gromy na Modiano, który podobnie do Pawlikowskiego w "Idzie", winą za śmierć jednego z bohaterów obarcza swoich rodaków. Jak wiadomo wszędzie byli kolaboranci, wszędzie starach górował nad dobrem, wszędzie można znaleźć pospolitość i wszędzie ludzi dalekich od bohaterstwa.
Chłodna narracja tej elegijnej książki, jak zima, jak zwały śniegu, jak mroźne góry, jak śmierć. Kiedy nitka dochodzi już do kłębka, kiedy bohater poznaje swą przeszłość, czy warto było wracać do niej? Czy opłacało się poznać prawdę? Czy nie lepiej byłoby żyć w nieświadomości? czy jest możliwa odpowiedź na te pytania?



piątek, 29 stycznia 2016

110. "Menschen untereinander" [1926]























"Menschen untereinander", reż. Gerhard Lamprecht [Niemcy, 1926]
Akcja filmu rozgrywa się w jednej kamienicy, gdzie ścierają się i splatają interesy i losy jej mieszkańców, może nie będących reprezentatywnymi dla społeczeństwa Republiki Weimarskiej połowy lat 20-tych, ale na pewno sporo różniącymi się pod względem statusu społecznego. Na pozór toczy się normalne życie, jednak im dłużej trwa film, tym więcej poznajemy ludzkiego bólu, radości, smutku, trosk, obaw, podłości, zła i dobra. Na wydarzenia w filmie na pewno rzutuje kryzys i inflacja, na pierwszy plan jednak wysuwają się ludzkie historie, losy i charaktery. Obejrzałem odnowiona wersję, którą nadała stacja Arte i przyznać muszę, że film posiada bardzo intrygującą, niepokojącą i lekko awangardową ścieżkę dźwiękową, co fenomenalnie współgra z rozwojem wydarzeń.

środa, 27 stycznia 2016

Virginia Woolf "Pani Dalloway"

























"Pani Dalloway" to mozaika myśli i uczuć. Autorka sprawnie przechodzi od wątłej narracji do przedstawienia, co dzieje się w głowach bohaterów. Skala myśli rozpięta jest od tych najbanalniejszych, po najintymniejsze. Częste wspomnienia rozpinają akcję na wiele lat, chociaż całą powieść rozgrywa się w ciągu jednego dnia. Książkę Virginii Woolf nazwałbym Małym Ulissesem; mniej poetyczna wprawdzie i metaforyczna, lecz sięgająca nieśmiało po strumień świadomości, będąca niewątpliwie we wczesnych latach 20-tych nowatorska i oryginalna. Na pewno nie wystarczy jednokrotna lektura, raczej trzeba sięgnąć ponownie po "Panią Dalloway", by smakować się i rozkoszować tym bogactwem słownego kolażu.

wtorek, 26 stycznia 2016

Susan Sontag "W Ameryce"


















Do Ameryki przybywa Ryszard. Wkrótce za nim przybywa z rodziną i przyjaciółmi Maryna. Osiadają w Kalifornii i wiodą życie hodowców winorośli. Biznes idzie kiepsko i Maryna postanawia powrócić do swego dawnego zawodu. Postać Maryny inspirowana jest Helena Modrzejewską, a Ryszarda Henrykiem Sienkiewiczem. Dobra powieść biograficzna, sporo faktów z życia Modrzejewskiej bez trudu można rozpoznać w dokonaniach Maryny. Sama Susan Sontag przyznaje się do polskich korzeni we wstępie. Akcja książki toczy się w Krakowie, Warszawie, w Bochni i w najszerzej opisanej polskiej miejscowości (wówczas będącej wioską) w Zakopanem. Po przeprowadzce do USA Sontag już nie przywiązuje takiej wagi do opisów miejsc, oprócz Nowego Jorku i Anaheim, zadowalając się wyszczególnieniem coraz to nowych miast, w których Maryna/Helena występowała. Formalnie "W Ameryce" przypomina "Lalkę", gdyż oprócz narracji wplecione są fragmenty listów i pamiętników. Sontag skupia się na psychologii trzech głównych postaci, Modrzejewskiej, jej męża Karola Chłapowskiego (w powieści noszącego imię Bogdan) oraz Sienkiewicza. Portret Modrzejewskiej na pewno nie jest pełny, ale otrzymujemy wystarczające informacje o życiu i karierze. Autorka posuwa się nawet w strefę intymną, opisując Sienkiewicza jako kobieciarza i wieloletniego admiratora aktorki, Chłapowskiego jako rozbudzonego miłośnika tej samej co on płci, bez zbędnych ogródek opisując intymne sceny. To czyni z bohaterów postaci bardziej żywe, jak gdyby w drugiej połowie XIX wieku ktoś zdarł zasłonę krępująca prawdziwe obyczaje i wpuścił na nie światło dzienne. Sontag przytacza sporo polskiej literatury: Krasińskiego ("Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki"), Mickiewicza ("Pan Tadeusz"), Słowackiego.

niedziela, 24 stycznia 2016

109. "Liliom" [1934]























"Liliom", reż . Fritz Lang [1934]. Te stare filmy mają w sobie coś pozytywnego, szlachetnego. Nie ma w nich chorej potrzeby mszczenia się, a wyrządzone krzywdy wybacza miłość. Lang nakręcił "Liliom" we Francji, dokąd wyemigrował w 1933 roku z III Rzeszy. Dwa ostatnie filmy Langa nakręcone w Republice Weimarskiej to arcydzieła "M-morderca" i "Testament doktora Mabuse", w których tematem przewodnim była zbrodnia. Tematem "Liliom" jest wina i jej odkupienia, ale nie chodzi o jakieś spektakularne zło, tylko zwykłe brutalne życie niższych warstw społeczeństwa. W następnym, pierwszym nakręconym za oceanem filmie, reżyser znów podejmie temat winy, ale "Fury" z 1936 roku ze świetną rolą Spencera Tracy w roli niewinnie oskarżonego, to film całkowicie realistyczny. "Liliom" realistyczny jest w 2/3, 1/3 to baśń, wizja Nieba, do którego trafia po śmierci Liliom Zadowski. A raczej trafia prosto na... niebiański komisariat, gdzie zostaje osądzony, bez udziału Wszechmocnego, niebiański funkcjonariusz ma przy tym te same problemy z przyłożeniem pieczęci, jak w analogicznej wcześniejszej scenie walczy z ogromnym stemplem komisarz francuskiej policji. czyli mamy satyryczny obraz biurokracji, jednak najważniejszy w filmie jest przekaz o nędznym życiu i wiążących się z tym drapieżnych obyczajach. nie wyzbyty wszakże uroku; prowadzi karuzelę w lunaparku, na której poznaje Julie. Dziewczyna zakochuje się w nim bez pamięci, on porzuca dla niej karuzelę i żyją razem na granicy ubóstwa, w atelier fotograficznym teściowej. Kiedy Liliom dowiaduje się, że zostanie ojcem, postanawia odmienić swe życie, ale żeby mógł to zrobić, trzeba zabić pewnego człowieka... Muzykę do filmu napisał inny uchodźca, przyszły oskarowy kompozytor Franz Waxman z Chorzowa.

grecja